2/17/2018

Pieczony falafel (wychodzenie z diety dr Dąbrowskiej)

zlociste-kotleciki-na-niebieskim-talerzu

Dziś zapraszam Was na kolejny przepis, który będzie idealny do przygotowania podczas wychodzenia z diety dr Ewy Dąbrowskiej. W pierwszych jego dniach dozwolone są wszystkie produkty strączkowe i odrobina oliwy z oliwek EV. Pieczony falafel zawiera tylko i wyłącznie ciecierzycę i mnóstwo aromatycznych przypraw.
Natomiast jeśli nie musicie jakoś szczególnie liczyć kalorii i nie wychodzicie akurat z diety do naszych pysznych falafeli możecie także przygotować domową pastę sezamową czyli tahini. To bardzo smakowity duet!

O szczegółach wychodzenia z diety i jego zasadach poczytacie pod tym linkiem - klik tutaj.

Na blogu znajdziecie również inne przepisy na wychodzenie z  diety:




Pieczony falafel
Czas przygotowania: 60 minut + czas moczenia
Składniki:

  • 400 g suchej ciecierzycy
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  •  1/2 pęczka natki
  • 1/2 pęczka kolendry
  • 1 1/4 łyżeczki mielonego kuminu
  • 1/2 łyżeczki mielonej kolendry
  • 1/4 mielonego kardamonu
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
  • 1/4 łyżeczki chili
  • 1-2 łyżeczki soli morskiej lub himalajskiej
  • olej rzepakowy tłoczony na zimno lub oliwa z oliwek EV do smarowania kotlecików
  • ziarenka granata
  • listki kolendry

Inspiracja Jadłonomia.



Wykonanie:
Ciecierzycę zalewamy sporą ilością zimnej wody i odstawiamy na całą noc. 
Cebulę i czosnek obieramy. Zioła drobno siekamy. Ciecierzycę odcedzamy i mielimy wraz z cebulą i czosnkiem w maszynce do mielenia mięsa. Można też ją zblendować, ale zdecydowanie łatwiej szybciej i lepiej jest ją zmielić. Dodajemy do niej wszystkie przyprawy i zioła. Jeśli masa jest za gęsta dodajemy także 2-3 łyżki zimnej wody. Konsystencja masy jest odpowiednia, gdy po ściśnięciu da się z niej formować kotleciki.
Miskę z masą szczelnie przykrywamy i chowamy na 30 minut do lodówki.
Po tym czasie piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Blaszkę do pieczenia wykładamy papierem do pieczenia. Papier w miejscach gdzie będą leżały falafele malujemy minimalną ilością tłuszczu, wówczas kotleciki nie przywrą do podłoża. Masę wyjmujemy z lodówki i mokrymi rękoma formujemy z niej małe kotleciki o średnicy około 4-5 centymetrów (około łyżka masy), ściskając dokładnie masę, żeby podczas pieczenia się nie rozpadły. Układamy je na papierze,  górną część malujemy odrobiną oleju i pieczemy przez około 15-20 minut  z jednej strony, a następnie 10 minut z  drugiej.
Podajemy posypane granatem i kolendrą.
Doskonale smakują na gorąco i na zimno.


Print Friendly and PDF

6 komentarzy: