11/13/2017

Nalewka na Boże Narodzenie


To juz ten czas kiedy powoli, powoli zaczynamy myśleć o Bożym Narodzeniu. Wszak są potrawy i dania, które wymagają dojrzewania czy leżakowania.  Teraz to już najwyższy czas, aby zagnieść ciasto na piernik staropolski dojrzewajacy. Pora też przygotować domową esencję waniliową i cukier waniliowy. Warto też pomysleć już o domowych likierach - wkrótce na blogu pojawi się mała ściągawka odnośnie napojów alkoholowych -, które wymagają kilku tygodni na przegryzienie się. 
Dziś natomiast zapraszam Was na nalewkę na Boże Narodzenie, którą wypatrzyłam u Edyty z bloga Madame Edith. Edytka zrobiła ją na bazie wódki i spirytusu, ja nie lubię aż tak mocnyxh nalewek, więc spirytus pominęłam. Na zdjęciach pokazałam Wam dwie fazy przygotowania tego napoju: tuż po zalaniu i około 2 tygodnie po nim. Zobaczycie, że nalewka nabrała pieknego koloru i przestała być mętna. Jest badzo aromatyczna i korzenna - no przecież musiałam troszkę wspóbwać 😋. Będzie cudowym dodatkiem do świątecznej kawy i deserów.



Nalewka tuż po nastawieniu

Nalewka na  Boże Narodzenie
Czas przygotowania: 20 minut + czas oczekiwania ok. 4-6 tygodni
Składniki:

  • mała garstka rodzynek
  • mała garstka żurawiny
  • 5 suszonych daktyli
  • 5 suszonych śliwek
  • 1 laska cynamonu
  • 1 laska wanilii
  • 2 gwiazdki anyżu
  • 8 suszonych moreli
  • 4 plastry pomarańczy ze skórką
  • 1 duża łyżka płynnego miodu
  • 500 ml wódki


Wykonanie:
Pomarańczę dokładnie myjemy, przelewam wzątkiem i kroimy w plastry. Do litrowego sloika wrzucamy wszystie bakalie i przyprawy. Wlewamy wódkę i dodajemy miód. Mieszamy. Sloi zakręcamy i odstawiamy na 4 - 5 tygodni. Po tym czasie nalewkę przelewamy do karafki.

Nalewka po 2 tygodniach od nastawienia



Print Friendly and PDF

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz