2/01/2015

Faworki, czyli chrust II



Powoli zbliża się tłusty czwartek i oczywiście nie może się on obejść bez chrustu czyli naszych polskich faworków. Niestety nie jest to danie dietetyczne, ale myślę, że raz na jakiś czas możemy sobie na te pyszne ciastka pozwolić.
Na blogu znajdziecie również inne przepisy na karnawałowe ciastka:



Faworki, czyli chrust II
Czas przygotowania: 40 minut
Składniki:
  • 200 g mąki pszennej 450
  • 1 łyżeczka miękkiego masła
  • 3 żółtka
  • 3-4 łyżki jogurtu greckiego
  • szczypta soli
  • 1 łyżka wódki
Dodatkowo:
  • 500 g smalcu do smażenia
  • cukier puder do posypania faworków

Wykonanie:
Wszystkie składniki na ciasto zagniatamy i wyrabiamy, aż do uzyskania gładkiej masy. Następnie ciasto wybijamy wałkiem, żeby wtłoczyć w nie jak największą ilość powietrza, Czynność tę powtarzamy przez pięć minut, ciasto uderzamy wałkiem kilkukrotnie, składamy na pół lub na trzy i znowu uderzamy.
W międzyczasie w szerokim garnku rozgrzewamy tłuszcz. Gdy wrzucimy do smalcu kawałek ciasta i zacznie ono skwierczeć, oznacza to, że tłuszcz jest już gorący i można na nim smażyć.
Z ciasta odkrawamy kawałek i wałkujemy bardzo cienko, delikatnie podsypując mąką, ale nie za dużo.
Następnie przy pomocy radełka wykrwawmy z ciasta faworki (zdjęcia poniżej). Każdy faworek przekładamy przez zrobioną w nim dziurkę i smażymy na tłuszczu. Ciasteczka smażymy z obydwu stron na delikatny złotawy kolor.
Chrust przekładamy na tacę wyłożoną ręcznikiem kuchennym do odsączenia.
Przed podaniem faworki posypujemy obficie cukrem pudrem.




Print Friendly and PDF

2 komentarze:

  1. mmmm ale bym zjadła! pysznie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I takie żółciutkie mi wyszły. Piękne żółtka miałam od wiejskiej kurki :-).

      Usuń