1/30/2015

Pizza capriciosa


Pizza to nasze ukochane danie z wkuchni włoskiej. Uwielbiamy ją w każdej wersji, ze wszystkimi możliwy i składnikami. Dziś zapraszam na jedną z bardziej tradycyjnych jej wersji, czyli pizzę capriciosa. z dodatkiem szynki, salami i pieczarek.




Pizza capriciosa

Czas przygotowania: 180 minut
Proporcje na 2 placki

Składniki na ciasto:
  • 300 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka soli
  • 80 ml mleka
  • 80 ml ciepłej wody
  • 15 g świeżych drożdży
  • 4 łyżki oliwy z oliwek EV
  • 1 łyżeczka suszonej bazylii
Wierzch pizzy:
  • 80 g szynki konserwowej w plasterkach
  • 100 g pieczarek
  • kilka plasterków salami
  • 80 g startego żółtego twardego sera
  • 2 łyżeczki oregano
  • 2-3 łyżki koncentratu pomidorowego
  • oliwa z oliwek EV





Wykonanie:
Wszystkie składniki na ciasto wrzucam do maszyny do chleba, w kolejności: najpierw mokre składniki potem suche, a na sam wierzch pokruszone drożdże, i ona już resztę robi za mnie :-). Ciasto można też wyrobić tradycyjnie przy pomocy robota. Wtedy przed wyrabianiem ciasta należny rozpuścić drożdże w ciepłym mleku i odstawić na 10 minut. Po czym dodać pozostałe składniki ciasta, wyrobić i odstawić przykryte do wyrośnięcia na 60 minut.
Gdy ciasto wyrośnie (mój program trwa godzinę i 25 minut), dzielimy je na 2 części i rozwałkowujemy na 2 cienkie placki, które przekładamy później na drewniane łopatki oprószone mąką kukurydzianą. Ciasto smarujemy koncentratem i oliwą, posypujemy żółtym serem. Szynkę kroimy w grubą kostkę, pieczarki kroimy w plasterki,  a plasterki salami na ćwiartki. Wszystko układamy na plackach.
Przykrywamy je ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia, co trwa około 30-40 minut. Gdy ciasto wyrośnie skrapiamy je delikatnie oliwą i posypujemy oregano.
W międzyczasie nagrzewamy piekarnik do 200 stopni, wkładając do niego uprzednio kamień do pieczenia.
Gdy piekarnik z kamieniem się nagrzeje, pizzę delikatnie zsuwamy z łopatki na rozgrzany kamień i  pieczemy 10-12 minut.





Print Friendly and PDF

2 komentarze:

  1. Akurat mi pizza chodzi po głowie cały wieczór i napotkałam Twoje tak apetyczne zdjęcia... nic tylko jeść!

    OdpowiedzUsuń